Oświadczenie złożone Oświadczenie skierowane do ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego Panie Ministrze! Alarmowany jestem esemesami, telefonami od Polaków ze Lwowa, że w dniu 28 października 2008 r. w bezprawnie zabranym przez władze Lwowa miejscowej parafii kościele św. Marii Magdaleny odbył się koncert poświęcony Zbigniewowi Herbertowi, zorganizowany pod auspicjami polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wymieniony kościół w zgodnej opinii wiernych i kół kościelnych jest sprofanowany. Jego nawa główna została pozbawiona wystroju religijnego, m.in. drogi krzyżowej, i zamieniona na stałe w salę koncertową lwowskiej filharmonii. Religijny charakter utrzymało jedynie prezbiterium kościoła, do którego wstęp jest ograniczony i limitowany, gdyż w nawie głównej świątyni odbywają się przez prawie cały dzień koncerty muzyczne bądź próby z nimi związane. Prawnym właścicielem świątyni jest parafia, a jej proboszczem jest ks. bp Leon Mały, sufragan rzymskokatolickiej metropolii. Jednak w kościele tym msza święta może być odprawiana wyłącznie za zgodą władz miejskich, tylko o godzinie 8.00 rano w dni powszednie oraz o godzinie 10.00 w niedziele i święta. Zaraz po jej zakończeniu wierni, z polecenia miejskiej administracji, muszą nie tylko zamiatać, ale i zmywać nawę główną kościoła dla zespołu muzycznego, rozpoczynającego próby koncertowe. Panie Ministrze, parafianie kościoła św. Marii Magdaleny we Lwowie uznają powszechnie - a zapewne w dużej części zasadnie - zorganizowanie koncertu pod auspicjami polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprofanowanym kościele św. Marii Magdaleny za popieranie przez krajowe czynniki polskie profanacji świątyni rzymskokatolickiej we Lwowie. Proszą mnie o interwencję w parlamencie polskim, co niniejszym czynię. Zwracam się jednocześnie do Pana Ministra z prośbą, ażeby w przyszłości do podobnych sytuacji pod auspicjami Pańskiego wysokiego urzędu nie dochodziło. Licząc na to, jak też na przeproszenie parafian kościoła św. Marii Magdaleny we Lwowie, łączę wyrazy poważania i czekam na łaskawą odpowiedź. Ryszard Bender |
|